poniedziałek, 30 lipca 2012

Różności.

Witajcie, lato w pełni więc niewiele czasu na robienie czegokolwiek. Ale udało mi się zrobić karteczkę na ślub kolegi.
Zdjęcie marne, bo robione na szybko komórką, ale ogólnie karteczka wyglądała bardzo fajnie. Obecnie w dalszym ciągu wyszywam obrazek do łazienki.
Już wiecie co to? :)Tak, zachorowałam na dwie kąpiące się kobietki. W tej chwili na tapecie Lucy.
W między czasie zrobiliśmy mały remont łazienki. Na jednym z blogów wypatrzyłam białe koszyczki. Autorka podawała instrukcję jak takie samemu zrobić więc skorzystałam i moje koszyczki dostały nowy kolor. A żeby były kompletne doszyłam im wkłady. Ponieważ wykończenia mają być w kolorze granatowym, wyszperałam w ciuchbudzie kawał granatowego materiałau i oto efekt:
Zdjęcia nie oddają rzeczywistego koloru, w naturze jest naprawdę granatowy :)
I jeszcze parę koszyczków:
I ostatnia z moich ostatnich robótek, sukienka. Pierwszy raz zrobiłam sobie coś do ubrania, udało mi się to skończyć i nawet nieźle wyszło. Zwykle zniechęcam się gdzieś w połowie.Ale teraz się zaparłam i jest. I to w tempie ekspresowym bo zrobienie jej zajęło mi jakieś półtora tygodnia.
Teraz idę szukać wykrojów dla lal bo moja córeczka dostała nową lalę Olę i Ola potrzebuje garderoby :)
A jak już się tak rozpisałam to jeszcze wspomnienie z wakacji:

Pozdrawiam wszystkich którzy jeszcze tu zaglądają, pomimo że piszę tak rzadko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz