niedziela, 3 lutego 2013

Mam, hurrra!

Taka oto zabawka przyszła do mnie kilka dni temu:

Marzyła mi się już dawno, ale to bardzo droga zabawka. Ale jak o czymś marzę to dążę do tego wytrwale. Narobiłam karteczek na święta, trochę ślubnych i innych i uzbierałam na to cudo :) Teraz powolutku zbieram wykrojniki i mogę działać.A może ktoś z czytających ma jakieś niepotrzebne i chciałby odsprzedać? A działać mogę w sumie zupełnie legalnie bo i działalność rozszerzyłam i mogę robić  i sprzedawać bez obaw. Tak więc jak ktoś chętny to zapraszam :)Będę starała się pokazywać swoje kartki regularniej niż do tej pory. Na razie jednak uczę się robić zdjęcia, tak aby moje kartki wyglądały na nich pięknie tak jak w realu. I najśmieszniejsze jest to że np. portrety wychodzą mi pięknie, nawet mam za sobą kilka sesji w moim wykonaniu, a takich małych przedmiotów nie umiem fotografować. Ale trening czyni mistrza :) Więc ćwiczę cały czas . Pozdrawiam Was, a zwłaszcza tych co wytrwali do końca. Tak się rozpisałam, to chyba najdłuższy mój post :)

4 komentarze:

  1. Ja też mam od niedawna tę maszynkę i rozumiem radość z jej posiadania. Fotografować kartek jeszcze nie umiem ale - można się tego nauczyć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to dopiero teraz powstaną cuda u Ciebie... Ja już mam tą zabaweczkę i bez niej ani rusz. Odwiedziny z sklepach z artykułami do scrabookingu zaczynam od oglądania wykrojników i ... wzdycham - niektóre bardzo drogie niestety. Życzę powodzenia w tworzeniu i będę do Ciebie zaglądać jak pozwolisz oczywiście. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak już masz tą piękna zabawkę... to i dalej będziesz kompletować pozostałe
    części -pooooomału.
    A co do karteczek są przecudne .
    Powodzenia !!!

    OdpowiedzUsuń