Mam już w końcu internet. Mogę pokazać Wam postępy w wyszywaniu obrazeczka dla małego Aureliusza. Bardzo sympatyczny ten haft, przyjemnie się go wyszywa.
Jeszce chwila i będzie koniec. Mam nadzieję że się spodoba.
A w wolnych chwilach czytam kolejną książkę . Tym razem Anny Piegi "Lustro czasu"
Nienawiść, choroba, tajemnice rodzinne. To wszystko przeplata się na stronach tej książki. Czyli to co lubię.


Śliczny ten hafcik. Ja muszę wyhaftować jeszcze jedną metryczkę dla drugiego synka, ale nie mogłam się zdecydować jaki wzór wybrać. Mogłabym prosić o ten wzorek, bo strasznie mi się spodobał.
OdpowiedzUsuń