Udało mi się postawić kolejne krzyżyki w obrazku dla małego Aureliusza. Zostało już całkiem niewiele. Ale czasu na wyszywanie mam mało. Od wtorku do soboty pracowałam na pełnych obrotach, 13 godzinne dyżury, wizyty u pacjentek, masakra. Dziś mam dzień wolny ale nawet nie chce mi się wziąść igły do ręki. Leżę i czytam.Tym razem kolejna książka Olgi Rudnickiej pt. Natalii 5. Bardzo fajna książka. 5 kobiet, 5 motywów, 1 spadek.Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców ofiary. Bardzo podobają mi się książki Olgi Rudnckiej, przeczytałam wszystkie poprzednie, teraz wsiąkłam na dobre przy tej :)
A tak wygląda w chwili obecnej mój obrazek:
Zdjęcie jest słabe, ale coś tam widać. Jakoś nie wychodzą mi takie małe zdjątka, potrafię robić niezłe portrety, bawię się fotografią studyjną a takie zdjęcia mi nie wychodzą :( no cóż nie można umieć wszystkiego.


Każdy ma czasami takie chwile, że nic mu się nie chce :) A na hafciku widać postępy, więc już pewnie niedługo uda się skończyć.
OdpowiedzUsuńślicznie wychodzi!
OdpowiedzUsuń